środa, 3 grudnia 2008

thema


Australia... Kazdy czlowiek na ta mysl ma jakies skojarzenia.. Dzisiaj nawet ,jako ze bylismy na wykladach we Wrocku (we wrocku jest masakrycznie fajnie ,duzo aut jest masakra ,lubie jezdzic do wroclawia bo tam mozna poznac duzo nowych ludzi i nawet jak sie ubierzesz inaczej niz inni to sie nie smieja z ciebie..naprawde , ja pier...) dowiedzialem sie iz Australia-jakas tam koncowka byla- to znaczy poludnie :) Ale teraz juz wracjac do tematu.. Jako ,ze czas strasznijje biegnie naprzod ,wiec uczymy sie wiecej i takze o australii dowiaduje sie wiecej..
Moj znajomy opowiadal mi sytuacje kiedy jechal w autobusie w Perth jakis aborygen zrzygal sie na srodku.. autobus sie zatrzymal ,podjechal drugi ,wszyscy sie przesiedli ,a aborygena jeszcze spytali czy maja go zawiezc do szpitala.. Stwierdzilem ,ze ja tez bym chcial byc pod ochrona :) Czy to nie jest wspaniale ,ze caly swiat jest dla Ciebie ,dba bo jestes czescia historii i nawet wytra Ci dupe ,jak bedziesz mial polamane obie rece..:) Ale calkowicie odchodzac od aborygenow ,podobno (reportedly) australia jest stworzona do zycia...Jak to moj tato mowi.. "Hm no wiesz.. powiem Ci inaczej.. Tam to ludzie nawet w tramwaju ze soba rozmawiaja.. powiem Ci ,ze to jest zajebiste.. nie to co w Polsce kiedy kurwa o 16 juz chuja widac ,bo ciemno jak w dupie.. "
Czemu pisze dzisiaj o australii ,a to dlatego ,ze to najmniejszy kontynent na swiecie i dlatego jeszcze ze lubie australie i dlatego jeszcze ,ze ten no.. yyy no ,ten , tam tez mowia ,ze ,albo nie.. Po prostu australia ja pier... :D !


Andrzej


Brak komentarzy: