środa, 10 września 2008


Ja dzisiaj na luzie, bo o swoim wkurwieniu nie sposób pisać na forum, jakkolwiek, publicznym. Bo rozterki rodzinne to rzeka, nie lód i pociągnąć może nas do miejsc, których drugi raz oglądać nie chcemy!
Chamstwo! ... w każdym razie.

Dlatego ja promuje sofistikejted lajfstajl z przepychem kulinarnym i manierami przy stole. Najchętniej skrobnął bym jakiegoś mundrego posta z idiotycznymi wyrazami, których sam nie rozumiem.

I wogóle, cierpie na jakieś chroniczne braki weny bloggerskiej... ale trudno, przynajmniej nadrobie jakimiś fotami. Ot co!

Bo kto, jak kto, ale ja to jestem prawdziwa, polska, niewyruchana dupa!!

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

o dziwo nie moja:D