Ja dzisiaj na luzie, bo o swoim wkurwieniu nie sposób pisać na forum, jakkolwiek, publicznym. Bo rozterki rodzinne to rzeka, nie lód i pociągnąć może nas do miejsc, których drugi raz oglądać nie chcemy!
Chamstwo! ... w każdym razie.
Dlatego ja promuje sofistikejted lajfstajl z przepychem kulinarnym i manierami przy stole. Najchętniej skrobnął bym jakiegoś mundrego posta z idiotycznymi wyrazami, których sam nie rozumiem.
I wogóle, cierpie na jakieś chroniczne braki weny bloggerskiej... ale trudno, przynajmniej nadrobie jakimiś fotami. Ot co!
Bo kto, jak kto, ale ja to jestem prawdziwa, polska, niewyruchana dupa!!
1 komentarz:
o dziwo nie moja:D
Prześlij komentarz