Wiem, że po mimo tego, iż wiele razy słyszeliśmy od mojej mamy magiczne powiedzenie o równie głębokim jak i bajecznym przesłaniu złamaliśmy tę zasadę i daliśmy się ponieść rozmaitym trunkom o rozmaitym voltarzu:D al czasem po prostu trzeba:] Gdyby nie to, to połowa ludzi na tym świecie nie miałaby co opowiadać swoim dzieciom i wnukom:D Jak już wcześniej wspomniałem, poniosło nas nieco pewnego zimowego wieczoru i nie wiedzieć czemu i kiedy znaleźliśmy się w miejscu dobrze znanym wszystkim nocnym bumetantom. Jest, to jedyna oaza oraz czynna całą dobę restauracja.
Co działo się w czasie tego postoju podczas naszej wędrówki można tu zobaczyć...
Co działo się w czasie tego postoju podczas naszej wędrówki można tu zobaczyć...
Jest to zaledwie namiastka tego co spotyka bumelanta podczas tkiej wyprawy.
Błażej
1 komentarz:
piszcie coś bo nudnawo się robić zaczyna
Prześlij komentarz