poniedziałek, 8 września 2008

Ale mówionc o....


Ha! Ja chciałem wspomnieć tylko, jakoby jestem ze swej infantylności wręcz dumny! Bez sensu chować się z tak pozytywną postawą po kątach i srać po krzakach! Spójrzcie na Janeczka!
Ale, w kwestii czysto socjologicznej, prostą sprawą jest, że jako dorosły człowiek mogę odznaczać się pomysłowością, hedonizmem, wariacjami emocjonalnymi, czy upośledzeniem w odbieraniu rzeczywistości. Z drugiej strony mogę też być 'dorosłym' bałwanem, który umie podejmować mądre decyzje, strugać ważniaka i z nauczyć się, że życie to gówno i sceptycyzm to jedyne rozsądne podejście do świata. Oczywiście to trochę uproszczona wersja, jakkolwiek o to mi właśnie chodzi! Pewne cechy okres dorastania w nas wypukla, pewne zupełnie zanikają!! Komiks obok może być kwintesencją mojego stosunku do wydoraślania z pewnych rzeczy ;)

Jakby zresztą przemyśleć dosadnie pozycje dziecka w moim wyobrażeniu: dziecko ma bardzo plastyczny umysł, który potrafi interpretować rzeczywistość w dość indywidualny sposób. Stąd różnej marki fobie, zabawy w dom w stogu siana i obrzucanie się kredkami, które w ich świecie służą za granaty! Dopiero poznanie historii, kultury, języka, poznanie świata ujednolica wyobrażenie dziecka. Zabiera się im możliwość intencjonalnego kreowania świata i pakuje się w nich obrazowość, figuratywność świata. Gdyby w jakiś sposób udało się stworzyć istotę - nie mówiąc już o dziecku - całkowicie odizolowane, nawet nie od ludzkości, nie od człowieczeństwa jako takiego, ale od natury, może udałoby nam się osiągnąć istotę doskonałą, potrafiącą wykreować swój własny świat! Zalążek omnipotencji w dziecięcych rękach? Prolecentryzm, powiadam wam.
Uf... Ta dygresja zaszła za daleko...

W każdym razie, ja tam się ciesze z mojego stanu... :P

A propos, widzę, że prym w naszej małej sondzie wiodą stare baby. Gratki dla nich i wogóle, buzzka. A na koniec wywodu dziennego, rolki Jackowiaków, handmejd z sarniej skóry, lekko wyśmigane. Indżoj!!

A.

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

koledzy frustraci, a myślałam, że wasza wena twórcza Zmarła. b. dzięki nie. buzka!!!

Anonimowy pisze...

Miałam już napisać coś yntelygentnego, ale rolki z sarniej skóry mnie tak oczarowały, że zapomniałam co miałam na myśli! :*